środa, 12 marca 2014
wczesny poranek przystanek w San Francisco - stoją tu dwie kolejki:
w pierwszej zmęczeni ludzie z gazetą i kanapką z McDonalda
podjeżdża do nich zdezelowany autobus miejski -
w drugiej ustawili się eleganccy mężczyźni w garniturach z laptopami
smartfonami lub w okularach Googla na nosie
zbliża się błyszczący dwupoziomowy bus z przyciemnionymi szybami
wyposażony w skórzane siedzenia - łącze internetowe -
oferujący napoje i przekąski (...)
techniczny boom stworzył kilkadziesiąt tysięcy
miejsc pracy i wzbogacił wielu ludzi w Bay Area
regionie otaczającym San Francisco -
ale korzyści odnoszą z niego jedynie niektórzy -
wszystko wskazuje na to że właśnie centrum ekonomiczne
egalitarnej i liberalnej Kalifornii jest na najlepszej drodze
do dwuklasowego społeczeństwa:
z jednej strony ci którzy pracują dla wielkich koncernów
z drugiej wszyscy pozostali (...)
już na etapach poprzedzających dzisiejszy boom infrastruktura miasta
nie rosła wcale wraz z rozwojem wielkich firm -
władze miejskie od dziesiątków lat trzymają się
przepisów budowlanych rodem ze średniowiecza
przez to San Francisco w wielu miejscach
wygląda jak domek dla lalek: jest ładne i zadbane -
ale powstaje tu zaledwie kilkaset nowych mieszkań i biur rocznie
mimo że do miasta płynie szeroki strumień nowych pracowników -
skutkiem tego toczą się walki o podział
dóbr i ma miejsce wypychanie starych mieszkańców
biznes.onet.pl