poniedziałek, 10 marca 2014
o tym że Erik S. Reinert ma rację można się przekonać chociażby
oglądając wyprodukowany dla kanału National Geographic
film zatytułowany "Megafactories: Ikea"
autorzy pokazują w nim jak w fabryce w Kättilstorp w Szwecji
koncern produkuje regał Billy (jeden z bestsellerów firmy:
w ciągu 30 lat sprzedano 40 mln sztuk)
co tydzień z w pełni zautomatyzowanej (łącznie z pakowaniem)
linii produkcyjnej schodzi 130 tys. regałów -
całość nadzoruje bardzo niewiele osób które zarabiają bardzo wysokie
szwedzkie pensje - dla Ikei produkuje się także w Polsce -
w fabryce podwykonawcy firmy w Nowych Skalmierzycach niewielkim mieście
w województwie wielkopolskim produkowano do niedawna
fotele z czterema poduszkami PS Selma
dlaczego akurat w Polsce? - dlatego że większość pracy
wykonywana jest ręcznie i nie dało się jej zmechanizować -
pracownicy ręcznie wycinają materiał na poduszki potem zszywa się je
na maszynie poduszki są ręcznie wypełnianą pianką -
ręcznie robiona (i ręcznie pakowana) jest też rama fotelu
dziennie produkuje się tylko 100 takich foteli -
polscy pracownicy harują w pocie czoła i zarabiają ułamek tego
co siedzący przy komputerach w fabryce produkującej w Szwecji regały Billy -
prof. Reinert zwraca uwagę że bezkrytyczne przyjmowanie
wyroków rynku odnośnie do tego co w danym kraju
powinno się produkować prowadzi do biedy -
nawet bowiem gdyby w którymś momencie doszło do wynalezienia technologii
która zmechanizuje produkcję piłek do baseballu czy wypychanie poduszek foteli
całość wynikających z tego korzyści i tak przejmie kraj bogaty -
w latach 80. XX w. na piżamach sprzedawanych w USA
zamieszczona była następująca informacja:
"tkanina wyprodukowana w USA pocięta i zszyta w Gwatemali" -
w latach 90. pojawiła się kolejna:
"tkanina wyprodukowana i pocięta w USA uszyta w Gwatemali"
wynaleziono bowiem bardzo precyzyjną laserową technologię cięcia tkanin
która wyeliminowała konieczność pracy ręcznej -
nie skorzystała na tym Gwatemala lecz USA gdzie stworzono
wysoko płatne miejsca pracy przy obsłudze tych maszyn -
zdaniem norweskiego akademika to pokazuje dlaczego rynek
nie prowadzi do wyrównania poziomu płac na świecie
lecz jeszcze zwiększa istniejące różnice -
kraje bogate dbają bowiem o to by do krajów rozwijających się
nie trafiła praca którą można z zyskiem wykonać w kraju bogatym
obserwatorfinansowy.pl